Tag Archives: zdrowie

Ignorując chorobę

Mimo, że zmogła mnie choroba i czuję się naprawdę parszywie nie mam zamiaru rezygnować z pracy zawodowej i zachowywać się jak prawdziwe utrapienie dla wszystkich bliskich. Jestem kobietą zaradną i ambitną, dlatego byle grypa nie jest w stanie ściąć mnie z nóg i sprawić, że stanę się bezużyteczna. Na wszystko są sposoby, a ja te sposoby doskonale opanowałam.

29Owszem, zostałam dzisiaj w domu i nie poszłam do pracy, żeby czasem nie pozarażać klientów i wszystkich innych pracowników biura, jednak nie leżą pod kołdrą z nosem w poduszkach, a urządziłam sobie na kanapie swoje małe, doradcze biuro, doradca ds. leasingu Legnica. Dzisiejszy dzień wykorzystam na sporządzenie kilku ważniejszych umów dla klientów i przeanalizowanie moich dotychczasowych wyników sprzedażowych. Nie będąc w pracy nie mam dostępu do swojej bazy klientów, dlatego nie wiem z którym mogłabym się umówić na spotkanie i któremu co zaproponować. Będzie musiało mi wystarczyć sporządzanie umów i ofert leasingowych.

Lekarz, do którego wybrałam się po poradę zdrowotną wypisał mi zwolnienie na 3 dni, jednak ja nie mam zamiaru aż tak długo chorować. Już teraz, po odpowiedniej dawce zastosowanych medykamentów czuję się o wiele lepiej i podejrzewam, że jutro będzie już całkiem dobrze. Jutro wstaję o 6.00 rano, jak każdego dnia tygodnia i jadę do pracy. Koniec z bezczynnością, lenistwem i domowym odpoczynkiem. Ja do wyzdrowienia potrzebuję pracy i zajęcia.

Published: 8 kwietnia 2014 | Comments: 0

Byle przeżyć

Nie wiem jak dotrwam do rozmowy z klientem zaplanowanej na 14.00, bo mamy dopiero 9.00 rano, a ja czuję się tak, jakby wczoraj wieczorem przejechał po mnie czołg, później spadł mi na głowę fortepian, a do tego w mojej głowie rozszalała się prawdziwa burza z grzmotami, piorunami i deszczem. Grzmoty i pioruny to oczywiście ostre bóle głowy i chwilowe zamroczenia, deszczem nazwać można natomiast katar, który od rana ciurkiem leje mi się z nosa. Jeszcze kilka godzin temu wmawiałem sobie, że wszystko szybko mi przejdzie, jednak teraz muszę przyznać, że zwyczajnie się pochorowałem.

17Gdyby nie to, że zaplanowane spotkanie było już kilka razy przekładane i to głównie z mojej winy, nie mogę i tym razem przełożyć rozmowy. Jestem przekonany, że tym razem klient zdenerwowałby się nie na żarty i w końcu przestał interesować usługami naszej firmy. Moim zadaniem jest więc przetrwać do tej 14.00, iść na spotkanie, zebrać do kupy resztkę sił i umiejętności negocjacyjnych i podpisać z klientem umowę. Na razie to zadanie wydaje mi się być nie do wykonania, bo czuję, że umieram, doradca ds. leasingu Katowice. Koleżanka, która zobaczyła jak kiepsko dziś wyglądam zaoferowała mi, bym poszedł do domu się wyleczyć, a ona tym razem załatwi za mnie spotkanie z klientem. OK, jest to jakaś opcja, jednak pamiętajmy, że jeśli to Majka podpisze tę umowę, to ona dostanie za nią premię, a nie ja. Ja napracowałem się przy przygotowaniu oferty, a Majka zbierze całą forsę. To nie byłoby zbyt sprawiedliwe.

Published: 8 kwietnia 2014 | Comments: 0