Tag Archives: rozmowa kwalifikacyjna

Na doradcę

Leasing, w o wiele większym stopniu niż tradycyjna sprzedaż samochodów, przyczynia się do rozwoju zatrudniającej mnie firmy, dlatego nic dziwnego, że szef naszego salonu postanowił zwiększyć liczbę doradców leasingowych zamiast inwestować w nowych doradców ds. sprzedaży, doradca ds. leasingu Słupsk. Dzięki temu na stanowisko nowego doradcy mogłem polecić swojego brata, który podobnie jak ja pasjonuje się samochodami od wielu, wielu lat i na pewno świetnie poradzi sobie na tym stanowisku.

98U nas w firmie panuje zasada, że pierwszeństwo w procesach rekrutacyjnych zawsze mają osoby z polecenia. Oczywiście nie oznacza to, że szef na pewno zatrudni kogoś, kogo my poleciliśmy. Jeśli uzna, że dany kandydat zupełnie się nie nadaje na dane stanowisko pracy to bez skrupułów zatrudni kogoś spoza firmy.

Mój brat na rozmowę kwalifikacyjną umówiony jest jutro. Wierzę, że zachowa się odpowiednio i zrobi pozytywne wrażenie na kierowniku. Bardzo bym chciał, by Bartkowi udało się wyrwać ze starej, mało rozwojowej firmy i rozpocząć pracę w jednej firmie ze mną. Gdyby tak się stało, to wszyscy klienci mieliby nie rada gratkę – bracia bliźniacy w jednej firmie i to na tym samym stanowisku pracy. To byłby dopiero chwyt marketingowy!

Published: 1 września 2014 | Comments: 0

Spełniony zawodowo

50Stanowisko doradcy ds. leasingu nie było moim własnych wyborem, a czymś, co zupełnie bez mojej wiedzy i planów przypadło mi w udziale. Pewnego wiosennego popołudnia przez przypadek spotkałem na mieście swojego dobrego kolegę, Marka, który powiedział, że jego salon poszukuje obecnie kandydatów na stanowisko doradcy ds. leasingu. Pod wpływem impulsu i pozytywnych opinii wygłaszanych przez Marka postanowiłem przesłać mu swoje dokumenty aplikacyjne i poprosić o przedstawienie mojej kandydatury. Nie wierzyłem, że uda mi się dostać pracę w salonie samochodowym, ale postanowiłem spróbować.

Ryzyko opłaciło się, bo to ja zostałem wybrany jako nowy doradca ds. leasingu Zamość, mimo, że nigdy wcześniej nie pracowałem na podobnym stanowisku. Podejrzewam, że za moim zatrudnieniem stoi wsparcie kolegi i jego poświadczenie o moich predyspozycjach i odpowiednim nastawieniu do pracy.

Mimo, że praca doradcy leasingowego pojawiła się w moim życiu zupełnie przypadkowo, to muszę przyznać, że był to jeden z najszczęśliwszych przypadków w moim życiu. Lubię swoją pracę, lubię kontakt z klientami i zadowolenie, jakie maluje się na ich twarzach po pozytywnym zamknięciu danej sprawy. Teraz wiem, że gdybym nie znalazł się w zawodzie doradcy przez całe życie czułbym trudny do zdefiniowania niedosyt.

Published: 8 kwietnia 2014 | Comments: 0

Rekrutacja

20Jako specjalista ds. personalnych zatrudniony w pewnej firmie z branży motoryzacyjnej  jestem odpowiedzialny za organizację rekrutacji i przeprowadzanie naborów. Moim obowiązkiem jest zapewnienie firmie odpowiedniej kadry pracowniczej spełniającej wszystkie najważniejsze wymagania. Obecnie, dla naszej firmy poszukuję pracownika na stanowisko doradcy leasingowego (doradca ds. leasingu Gorzów Wielkopolski), na które nie ma aż tylu chętnych, ilu bym się spodziewał.

Stanowisko pracy doradcy nie jest stanowiskiem bardzo skomplikowanym. Do podstawowych obowiązków tego pracownika należała będzie sprzedaż i promocja produktów finansowych spółki oraz zarządzanie kanałem dystrybucji (pozyskiwanie i współpraca z dostawcami maszyn i urządzeń oraz dealerami samochodowymi). Oprócz tego doradca będzie odpowiedzialny za negocjacje z klientami oraz prowadzenie szkoleń, prezentacji i akcji promocyjnych.

Wymagania postawione kandydatom również nie są wysokie. Nie wymagamy wykształcenia wyższego, a jedynie średnie. Kandydat musi posiadać prawo jazdy kategorii B, znajomość lokalnego rynku biznesowego i doświadczenie w sprzedaży. Nie musi to być sprzedaż produktów leasingowych lub po stronie dostawcy. Może to być sprzedaż jakakolwiek. Analizując wymagania rekrutacyjne można więc stwierdzić, że chętnych na to stanowisko powinno być mnóstwo. Tak jednak nie jest i nie wiem dlaczego.

Published: 8 kwietnia 2014 | Comments: 0

Utracona szansa

Kiedy siostra powiedziała mi, że do jej firmy potrzebują pracownika na stanowisku doradcy ds. leasingu, od razu pomyślałem, że jest to znak od losu mówiący mi, że moje miejsce jest w branży leasingowej. Od pewnego czasu byłem na bezrobociu, nie miałem pomysłu na siebie i swój zawód, dlatego bez wahania postanowiłem wziąć udział w rekrutacji i spróbować dostać się do firmy zatrudniającej moją siostrę.

8Miałem trochę doświadczenia w obsłudze klientów i sprzedaży, bo wcześniej pracowałem w zawodzie doradcy klienta. Wiedziałem jak obchodzić się z nabywcami i jak zachęcać ich do zakupu. Dodatkowo miałem (i oczywiście mam) dyplom ukończenia uczelni wyższej na kierunku marketing i zarządzanie. Te cechy miały sprawić, że zostałbym zaproszony na rozmowę kwalifikacyjną i wybrany na doradcę, doradca ds. leasingu Gliwice.

Zgodnie z oczekiwaniami, po przesłaniu swojego podania o pracę otrzymałem telefon z informacją o rozmowie kwalifikacyjnej. Byłem zadowolony z takiego rozwoju sytuacji, choć niezbyt zaskoczony. Prawdziwe zaskoczenie przyszło z chwilą, w której okazało się, że mimo świetnie poprowadzonej rozmowy kwalifikacyjnej nie awansowałem do drugiego etapu rozmów. Byłem bardzo zdziwiony, bo przecież w mojej opinii poszło mi powalająco. Na spotkaniu byłem wyluzowany i bardzo rozmowny, często się śmiałem i sprawiałem wrażenie profesjonalisty. Ciekawe czemu komisja zdecydowała się mnie nie zakwalifikować – może byłem zbyt otwarty jak na ich standardy?

Published: 8 kwietnia 2014 | Comments: 0