Tag Archives: obowiązek

Sezonowa efektywność

Poniedziałkowe wieczory po pracy zwykłem spędzać na siłowni, jednak z powodu kontuzji barku, jakiej nabawiłem się podczas gry w siatkę, na dzisiejszy wieczór muszę zaplanować coś innego. Do końca dnia pracy zostało mi jeszcze sporo czasu, więc na pewno uda mi się coś wymyślić. W trakcie dnia pracy doradcy ds. leasingu często pojawiają się chwile, w których mam możliwość skupić się na własnych myślach, doradca ds. leasingu Legionowo.

z98Moja praca tak naprawdę w większości polega na czekaniu. Na czekaniu i wydzwanianiu. W moim zawodzie nie można jedynie czekać na to, aż w drzwiach salonu zjawi się klient. Trzeba być aktywnym i ambitnym, a co za tym idzie wydzwaniać po potencjalnych klientach i oferować swoje usługi.

Efektywność mojej pracy jest różna i zależy chyba od sezonowości, aktualnych tendencji gospodarczych i innych, nieznanych mi czynników. Są tygodnie, w których przeprowadzę zaledwie kilka udanych transakcji, a są dni, w których nie wyrabiam się z ilością obowiązków, bo klienci walą do mnie drzwiami i oknami. Z jednej strony w takie dni czuję się przepracowany i bardzo zmęczony, z drugiej cieszę się na wysoką premię, jaką dostanę na koniec miesiąca.

Obecnie panuje raczej stagnacja. W tamtym tygodniu miałem zaledwie pięciu klientów – malutko. Dzisiaj, przy poniedziałku, pewnie będzie podobnie. Nie wiem czemu ale klienci nie lubią załatwiać leasingu w poniedziałki.

Published: 2 lutego 2015 | Comments: 0

Zadowolony z pracy

w98Dla wielu osób leasing jest jedyną opcją na posiadanie dobrego, nowego samochodu, przy jednoczesnym braku konieczności wydawania dużej sumy pieniędzy na raz czy zaciągania kredytu. Zdziwilibyście się ilu zainteresowanych leasingiem samochodów klientów przychodzi do mnie każdego miesiąca. Na pewno ich liczba rośnie z roku na rok, co jeszcze jakiś czas temu wydawało się nie do pomyślenia.

Jestem dumny ze swojej pracy w zawodzie doradcy ds. leasingu Biała Podlaska. Gdy zaczynałem karierę na tym stanowisku wątpiłem czy uda mi się osiągnąć sukces w zawodzie, jednak jak widać wszystko jest możliwe. Wystarczyło kilka miesięcy przyzwyczajania się do swojej funkcji i kilka sukcesów zawodowych, a zacząłem myśleć o doradztwie jako zajęciu na całe życie. Na razie nie wyobrażam sobie swojego życia bez tego stałego elementu, jakim jest moja praca.

Niektórym na pewno mogłoby się nie spodobać, że lwia część moich miesięcznych zarobków uzależniona jest od tego, ile umów leasingowych podpiszę i na jaką kwotę będą one opiewały, jednak mi takie rozwiązanie całkiem odpowiada. Pewnie dlatego, że do tej pory udawało mi się zarabiać całkiem dużo.

Published: 24 października 2014 | Comments: 0

Małe bagno

Już od samego rana widziałem, że z moim kolegą z pracy dzieje się coś dziwnego, bo Jarek, który zawsze był człowiekiem radosnym i otwartym nagle zamknął się w sobie i pogrążył we własnych rozmyślaniach, doradca ds. leasingu Kędzierzyn-Koźle. Nasza praca wymaga ciągłej uwagi i zaangażowania w sprawy zawodowe, dlatego póki nie było kierownika salonu postanowiłem poważnie porozmawiać z Jarkiem i jakoś mu pomóc. W końcu nic tak nie robi, jak rozmowa i wsparcie ze strony innych osób.

47Na początku Jarek zaprzeczał jakoby cokolwiek się z nim stało i cokolwiek go dręczyło. Mówił, że nie wyspał się w nocy, bo dręczyły go złe sny i dlatego jest taki osowiały. Oczywiście widziałem, że bezsenna noc jest jedynie połową prawdy i naciskałem tak długo, aż Jarek był zmuszony powiedzieć mi o swoim problemie.

Okazało się, że Jarek na ostatniej imprezie poznał jakąś młodą dziewczynę, Roksanę, z którą parę razy umówił się na randkę na miasto. Po paru spotkaniach zrozumiał, że nic z tego nie będzie, bo dziewczyna nie jest w jego typie, jednak zanim zdążył z nią definitywnie zerwać okazało się, że Roksana jest w ciąży. Teraz Jarek został siłą uwiązany do dziewczyny, której nie kocha i do dziecka, które poczęło się zupełnie przez przypadek. Jarek uważa, że Roksana złapała go na dziecko, bo było oczywistym, że dziewczyna się w nim zadurzyła. Kolega pochodzi z rodziny o bardzo tradycyjnych poglądach i żeby nie zostać odseparowanym od bliskich będzie musiał ożenić się z Roksaną. Nie dziwię się złemu humorowi Jarka.

Published: 8 kwietnia 2014 | Comments: 0

Balans pracy i relaksu

40Mniej więcej do godziny 17.00 – 18.00 jestem bardzo mocno zajęty wypełnianiem swoich służbowych obowiązków doradcy leasingowego, jednak po tym czasie staram się zapomnieć o swoim zawodowym życiu i zając rodziną, przyjaciółmi i znajomymi, doradca ds. leasingu Łódź.

Ktoś, kto próbował się kiedykolwiek całkowicie poświęcić pracy zawodowej wie, że na dłuższą metę jest to niewykonalne i nie ma większego wpływu na efektywność naszej pracy. Długotrwała praca na 100% sprawia bowiem, że nasz organizm powoli wyczerpuje swoje siły witalne i chęć do pracy, a efektywność spada wprost proporcjonalnie do zapracowania. Tak, jak w życiu każdego człowieka niezbędne jest źródło utrzymania, tak samo potrzebny jest odpoczynek i czas na regenerację sił. Sam zauważyłem, że gdy wieczorami mam trochę czasu dla siebie, w którym mogę wypocząć, obowiązki zawodowe następnego dnia są łatwiejsze do zniesienia i łatwiejsze do wykonania. Z drugiej strony, gdy od czasu do czasu zdarza mi się popracować do późnych godzin nocnych, następnego dnia jestem niezadowolony, niewypoczęty i praca idzie mi gorzej niż zwykle. Pamiętajcie więc, że dobra praca to nie wszystko – po dobrej pracy trzeba się również równie dobrze zrelaksować, doradca ds. leasingu Łódź.

Published: 8 kwietnia 2014 | Comments: 0

Okres ochronny

Spotkania z klientami należą do moich ulubionych obowiązków zawodowych, które cieszą mnie jak cukierki cieszą małe dziecko. Gdybyście i wy całymi dniami przesiadywali przed komputerem w zatłoczonym biurze też pragnęlibyście jakiejś zmiany i odskoku od nudnej pracy biurowej. Dla mnie takim odskokiem są właśnie spotkania z klientami, a jako że na razie nie zdarzają się zbyt często, stanowią świetną rozrywkę i przerywnik. Jako najmłodszy doradca ds. leasingu Kraków nie otrzymuję jeszcze największych i najbardziej odpowiedzialnych zleceń, bo tymi zajmują się długotrwali pracownicy. Na razie moja praca obfituje w nieliczne i mało znaczące transakcje, na których przyuczam się do zawodu i uczę jak być dobrym doradcą.

36Z jednej strony uważam, że taki okres przygotowania jest bardzo potrzebny wszystkim tym, którzy dopiero zaczynają pracę w leasingu. Z drugiej strony wydaje mi się jednak, że świetnie poradziłabym sobie z większymi zleceniami, a zabieranie mi dużych klientów to zabieranie mi prowizji i możliwości dodatkowych zarobków. Na szczęście mój okres „inicjacji” kończy się w następnym tygodniu. Po tym czasie będę równoprawnym doradcą i będę mogła zajmować się umowami opiewającymi na setki tysięcy złotych.

Dzisiejszy dzień w pracy byłby bardzo nudny, gdyby nie fakt, że po 12.00 jadę na miasto spotkać się z jednym z klientów. Od rana mam już wszystko przygotowane i tylko czekam na to, by zebrać wszystkie rzeczy i wyjść z firmy.

Published: 8 kwietnia 2014 | Comments: 0

Ignorując chorobę

Mimo, że zmogła mnie choroba i czuję się naprawdę parszywie nie mam zamiaru rezygnować z pracy zawodowej i zachowywać się jak prawdziwe utrapienie dla wszystkich bliskich. Jestem kobietą zaradną i ambitną, dlatego byle grypa nie jest w stanie ściąć mnie z nóg i sprawić, że stanę się bezużyteczna. Na wszystko są sposoby, a ja te sposoby doskonale opanowałam.

29Owszem, zostałam dzisiaj w domu i nie poszłam do pracy, żeby czasem nie pozarażać klientów i wszystkich innych pracowników biura, jednak nie leżą pod kołdrą z nosem w poduszkach, a urządziłam sobie na kanapie swoje małe, doradcze biuro, doradca ds. leasingu Legnica. Dzisiejszy dzień wykorzystam na sporządzenie kilku ważniejszych umów dla klientów i przeanalizowanie moich dotychczasowych wyników sprzedażowych. Nie będąc w pracy nie mam dostępu do swojej bazy klientów, dlatego nie wiem z którym mogłabym się umówić na spotkanie i któremu co zaproponować. Będzie musiało mi wystarczyć sporządzanie umów i ofert leasingowych.

Lekarz, do którego wybrałam się po poradę zdrowotną wypisał mi zwolnienie na 3 dni, jednak ja nie mam zamiaru aż tak długo chorować. Już teraz, po odpowiedniej dawce zastosowanych medykamentów czuję się o wiele lepiej i podejrzewam, że jutro będzie już całkiem dobrze. Jutro wstaję o 6.00 rano, jak każdego dnia tygodnia i jadę do pracy. Koniec z bezczynnością, lenistwem i domowym odpoczynkiem. Ja do wyzdrowienia potrzebuję pracy i zajęcia.

Published: 8 kwietnia 2014 | Comments: 0

Wnikliwa analiza

W coraz lepszym wypełnianiu swoich zawodowych obowiązków pomaga mi pewna metoda, którą wypracowałem sobie już jakiś czas temu i którą cały czas rozwijam, bo mimo swojej przydatności nie jest zupełnie bez wad. Metoda ta jest bardzo prosta i polega na tym, że każdego miesiąca, rozmawiając z klientami i podpisując z nimi umowy leasingowe notuję sobie najważniejsze obserwacje z każdego spotkania. Każdego klienta i każdy przypadek staram się opisać jak najdokładniej: określam czy dana osoba jest sympatyczna, jaki ma charakter, czym się zajmuje i co jest dla niej ważne. Obok tego zapisuję co podziałało na tego klienta i jakim sposobem udało mi się go namówić na zawarcie umowy leasingu, doradca ds. leasingu Bydgoszcz.

28Pod koniec miesiąca dokładnie studiuję zanalizowane przypadki i wyciągam z tego wszystkiego wnioski. Do tej pory na mojej liście uzbierało się sporo nazwisk, które podzieliłem na określone grupy osobowości. Co ciekawe, okazuje się, że na osoby z jednej grupy działają zazwyczaj te same bodźce i sposoby przekonywania. Czasem zdarzają się wyjątki (co jest naturalne), jednak i tak jestem dumny, że moja metoda sprawdza się naprawdę nieźle.

Od kiedy zacząłem stosować wnikliwą obserwację i ocenę klientów moje wyniki sprzedażowe znacznie wzrosły. Nie był to drastyczny skok w ciągu jednego miesiąca, ale stopniowe zwiększanie się wyników sprzedaży. Na tym mi właśnie zależało!

Published: 8 kwietnia 2014 | Comments: 0

Dużo pracy, dużo radości

24Jutrzejszy dzień zapowiada się bardzo pracowicie, jednak prawdę mówiąc takie dni lubię najbardziej. Lubię czuć, że żyję i że pracuję jako doradca ds. leasingu Włocławek, a nie jakiś tam zwykły pracownik biurowy. Jeśli nie mam umówionych spotkań z klientami moja praca właśnie tak wygląda – jest typową pracą biurową polegającą na wypełnianiu druczków, tabelek, uzupełnianiu dokumentacji i tworzeniu raportów. Dopiero klienci i umowy z nimi sprawiają, że czuję się kimś więcej – kimś, kto dzięki swoim umiejętnościom i ambicji może zarobić naprawdę dużo pieniędzy.

Ostatnich kilka dni było bardzo nudnych, dlatego z niecierpliwością oczekuję jutrzejszego dnia, podczas którego mam aż pięć spotkań z klientami. Pierwsze rozpoczynam o 9.00, drugie o 11.00, trzecie o 13.00, czwarte o 15.00 i piąte o 16.30. Niemal każde odbywa się w innej części Włocławka, dlatego pomiędzy jednym a drugim klientem potrzebuję trochę czasu na dojazd.

Do biura nie zajrzę jutro w ogóle, dlatego we wszystkie dokumenty i kwity wyposażyłem się już dziś. Przed wyjściem z pracy zabrałem swojego służbowego laptopa, na którym mam wzory umów i oferty przygotowane dla klientów. Wieczorem jeszcze raz je prześlę, a potem wydrukuję. Jeśli uda mi się wszystkie jutrzejsze rozmowy doprowadzić do końca i zdobyć zainteresowanie klientów to w przyszłym miesiącu moja premia będzie bardzo zadowalająca.

Published: 8 kwietnia 2014 | Comments: 0

Dzień bez weny

19Takie ponure dni jak dziś w ogóle nie sprzyjają wypełnianiu zawodowych obowiązków i pozyskiwaniu nowych klientów. Od kiedy przekroczyłam próg biura nie robię nic konstruktywnego i jedynie co chwila oddaję się przyjemnym konwersacją ze swoją koleżanką z pracy, która podobnie jak ja ma dzisiaj dzień lenistwa i nieróbstwa. Oczywiście 100% nieróbstwo w zawodzie doradcy ds. leasingu nie jest możliwe, jednak od czasu do czasu można sobie pozwolić na chwilę odpoczynku i miłych ploteczek, doradca ds. leasingu Częstochowa.

Gdyby nagle do naszego biura nie wpadł nasz pracodawca pewnie nadal do woli gadałabym z Aśką. Pan Piotr przyszedł jednak do nas całkiem niespodziewanie i zastał nas siedzące przy jednym biurku i żywo o czymś rozmawiające. Nie muszę mówić, że dostałyśmy małą naganę za niezajmowanie się tym, czym trzeba, i od razu wróciłyśmy na swoje miejsca i potulnie zajęłyśmy się obowiązkami. Mój zapał do pracy trwał jednak do chwili wyjścia pracodawcy z biura. Od tamtego czasu niby nie gadam już z Aśką, bo lepiej nie kusić licha, jednak cały czas surfuję po Internecie i czytam interesujące mnie artykuły. Przez ostatnią godzinę obejrzałam już kilkanaście tutoriali poświęconych makijażowi wieczornemu, który mam zamiar na sobie poćwiczyć. Teraz znalazłam tę stronę, poświęconą pracy doradcy i postanowiłam się na niej wypowiedzieć. Oczywiście z nudów. Ciekawe co w tym czasie robiła Asia – koleżanka również nie wygląda na bardzo poświęconą pracy.

Published: 8 kwietnia 2014 | Comments: 0

Zguba

Jeśli mój przełożony do jutra mnie nie zabije to chyba sam rozważę popełnienie samobójstwa. Przynajmniej tego zawodowego. Nie wiem jak ja to zrobiłem i jak to się mogło stać, ale wczoraj po spotkaniu z klientem, którego udało mi się namówić na ogromny leasing i bardzo wysokie raty leasingowe, gdzieś zagubiłem umowę, którą spisałem razem z klientem. Klient jest właścicielem małej firmy sprzedażowej, potrzebował kilku samochodów dla swoich przedstawicieli, a ja jako doradca ds. leasingu Wrocław zatrudniony w firmie związanej z rynkiem motoryzacyjnym poleciłem mu odpowiedni salon i odpowiedni rodzaj leasingu. Klient był zadowolony, ja byłem przeszczęśliwy i wieczór wydawał się być wspaniały. Wracając do domu wstąpiłem do osiedlowego sklepiku i kupiłem butelkę wina, by w samotności uczcić wielki zawodowy sukces.

16W zaciszu domowego ogniska postanowiłem jeszcze raz rzucić okiem na umowę, która stała się podstawą do bardzo wysokiej premii miesięcznej i dosłownie zlałem się potem gdy okazało się, że w teczce owej umowy nie ma. Przez piętnaście minut przetrząsałem teczkę i torbę do laptopa. Później poszedłem nawet do samochodu, by sprawdzić, czy wspomniana umowa nie wypadła mi gdzieś pod siedzenie. Niestety, umowę wcięło a ja stanąłem w obliczu ogromnych problemów. Taka umowa to świętość, której nigdy nie powinno się spuszczać z oczu. Po to sporządza się ją w dwóch egzemplarzach, żeby każda ze stron miała oryginał dla siebie. Mój oryginał niestety gdzieś wcięło. Nie mam nawet kopii.

Published: 8 kwietnia 2014 | Comments: 0