Tag Archives: biuro

Nerwy od rana

a98Nie dalej jak dwie godziny temu przyszedłem do salonu samochodowego, w którym pracuję jako doradca ds. leasingu Starachowice i już się zdążyłem zdenerwować. Zazwyczaj jestem osobą opanowaną, która nie przejmuje się opinią innych osób i tym, co tamci robią ze swoim życiem tak długo, aż bezpośrednio nie dotyka to mnie. Otóż wyobraźcie sobie, że dziś rano po przyjściu do pracy zauważyłem, że nie wszystko jest w porządku z moim biurkiem. Zawsze po pracy staram się je zostawiać w perfekcyjnym porządku, żeby następnego dnia od rana nie musieć jeszcze czegoś ogarniać. Wszystkie rzeczy mają swoje miejsce i dobrze je znam, dlatego rozumiecie skąd od razu zrozumiałem, że ktoś inny grzebał w moich rzeczach. Zdenerwowałem się, bo jawnie naruszono moją prywatność i starano się to bezczelnie ukryć. Niby wszystko wyglądało czysto i schludnie, ale koperty przełożone były w nieco inne miejsce, stos wydrukowanych dokumentów nieco przekrzywiony, a w szufladzie panował lekki rozgardiasz, kilka spinaczy leżało luzem, co mi się nigdy nie zdarza.

Zirytowałem się i postanowiłem poczekać na kolegów z firmy, żeby zapytać o co tu chodzi i kto grzebał w moich rzeczach. Nie musiałem na nich długo czekać, bo zjawili się kilkanaście minut po mnie. Gdy zacząłem wypytywać o swoje biurko od razu przyznała się Hania, drugi doradca ds. leasingu, która powiedziała, że wczoraj na gwałtu rety szukała ważnego dokumentu, który jej się gdzieś zawieruszył, a musiała go skserować. Wiedziała, że jego kopia musi gdzieś u mnie być i dlatego przeszukała moje biurko.

Published: 5 sierpnia 2014 | Comments: 0

Brak słów

Nie mam słów na to, co dzieje się w dziale, w którym od dwóch tygodni pracuję jako doradca ds. leasingu Dąbrowa Górnicza. Gdy aplikowałem na to stanowisko pracy wydawało mi się, że firma organizująca nabór jest przedsiębiorstwem bardzo profesjonalnym i rzetelnie podchodzącym do swoich pracowników i swojej działalności, jednak po sytuacjach panujących w biurze stwierdzam, że tym przedsiębiorstwem zarządza jakiś kompletny imbecyl.

32W dziale, w którym mam swoje biurko przyciśnięte do szeregu innych biurek panuje prawdziwy chaos i ciągła krzątanina. Gdyby nie to, że mam podzielność uwagi oraz w razie potrzeby umiem się wyłączyć z otaczającego mnie świata nie byłbym w stanie odbyć ani jednej rozmowy dotyczącej leasingu samochodów. Cały czas ktoś chodzi nad moim biurkiem, zwłaszcza, że położone jest akurat przy kserokopiarce, która działa przez 8 godzin dziennie non stop, a do tego często się psuje. Moim zdaniem właściciel firmy powinien zainwestować w kilka kserokopiarek w dziale, a nie zrzucać całej roboty na jedno urządzenie. W najbardziej pracowite dni przed kopiarką tworzy się kolejka osób chcących coś natychmiast skserować. Raz kolejka była taka długa, że trzeba było nawet sporządzić listę. Zakup nowych kserokopiarek znacznie usprawniłby pracę w biurze i przyspieszył postępy. Ciężko robić coś konstruktywnego, gdy całymi dniami trzeba biegać do ksero i czekać na swoją kolej. Gdybym to ja był właścicielem zatroszczyłbym się również o to, by moi pracownicy nie pracowali ściśnięci w jakiejś klitce, a by każdy miał przynajmniej trochę miejsca na swoje rzeczy.

Published: 8 kwietnia 2014 | Comments: 0