Rozwój zawodowy

Dlaczego warto iść na szkolenie?

szkolenieWiedza wyniesiona ze szkoleń oraz kursów zawodowych nie tylko pomaga znaleźć odpowiednią pracę, ale również ułatwia wykonywanie  obowiązków osobom już zatrudnionym na stanowisku doradcy leasingu.

Reprezentanci zawodu doradcy leasingowego zdają sobie sprawę z faktu, iż udział w szkoleniach i rozmaitych kursach jest elementem niezbędnym w tym zawodzie.

Szkolenia i coaching dla doradców leasingu oferowane są przez większość firm szkoleniowych. Szkolenia dla doradców leasingu mają na celu podnieść ich kwalifikacje oraz umiejętności, przy czym zwiększyć efektywność wykonywanych obowiązków w zakresie sprzedaży. Popularny w dzisiejszych czasach coaching ma na celu udoskonalić metody pracy doradców, jak również odblokować ich umiejętności interpersonalne oraz perswazyjne, niezbędne w tym zawodzie. Do głównych tematów poruszanych na szkoleniach dla doradców leasingu zalicza się:

  • Prezentacja produktu/usługi językiem korzyści,
  • Sztuka telefonicznego umawiania spotkań,
  • Budowanie długofalowych relacji z klientem,
  • Znajomość taktyk i narzędzi negocjacyjnych,
  • Profesjonalna analiza potrzeb klientów,
  • Prospecting- czyli sposób na pozyskiwanie nowych klientów.

Szkolenia te są niezwykle pomocne dla osób, które nie mają dużego doświadczenia w branży handlowej. Coaching pomaga nowicjuszom odblokować potencjał i poznać techniki, które pomogą  im polubić zawód doradcy. Biorąc pod uwagę specyfikę zawodu doradcy leasingu, osoby rozpoczynające pracę w tym charakterze powinny doskonale poznać techniki pracy w tym zawodzie. Poznane metody pomogą im pracować z klientami oraz negocjować warunki umowy, które będą satysfakcjonujące zarówno dla klientów, jak i dla firmy.

Published: 17 stycznia 2019 | Comments: 0

Zamiast mechaniki

Od kiedy tylko pamiętam samochody stanowiły dla mnie bardzo ważny element życia. Gdy byłem małym chłopcem, nie miałem jeszcze prawa jazdy i nie rozumiałem zasady działania samochodów, już wtedy wiedziałem, że samochody są jednymi z najpotrzebniejszych urządzeń na świecie, a ich wyposażenie z czasem będzie coraz lepsze i coraz bardziej rozwinięte. Auta wzbudzały we mnie same pozytywne uczucia, które niezmiennie w sobie pielęgnowałem.

41Idąc do szkoły średniej o profilu samochodowym byłem przekonany, że po jej ukończeniu zostanę mechanikiem samochodowym i zatrudnię się w warsztacie mojego ojca. Przez cztery lata nauki zbierałem niezbędną wiedzę i chłonąłem wszystkie informacje dotyczące zasad działania samochodów. Niestety, planów co do podjęcia pracy mechanika nie udało mi się zrealizować, bo w ostatniej klasie szkoły mój ojciec popadł w duże długi i musiał pozbyć się warsztatu. Bez warsztatu ojca nie miałem gdzie uczyć się praktycznej obsługi pojazdów, co stawiało mnie w bardzo niekomfortowej sytuacji.

Na szczęście dość szybko zrozumiałem, że po skończeniu samochodówki mogę pracować nie tylko jako mechanik. Rok po zakończeniu szkoły wyprowadziłem się za narzeczoną do Tarnowskich Gór i tam zatrudniłem się jako doradca ds. leasingu Tarnowskie Góry. Nie robię tego, o czym marzyłem przez większość swojego życia, jednak i tak uważam, że trafiłem całkiem nieźle. Przynajmniej nie brudzę się smarami i innymi substancjami, a do pracy przychodzę w koszuli i krawacie.

Published: 8 kwietnia 2014 | Comments: 0

Trzymam kciuki

Dziś wyjątkowo ciężko mi się skupić na pracy zawodowej i tworzeniu ofert leasingowych dla swoich klientów, bo moje myśli co chwila biegną w kierunku mojej mamy, która dziś o 13.00 ma mieć rozmowę kwalifikacyjną na stanowisko referenta w kieleckim oddziale NFZ. Mama od wielu lat pracuje jako statystyk medyczny w jednym z kieleckich szpitali, jednak ta praca nie do końca jej odpowiada. Przede wszystkim to zajęcie jest mało rozwojowe, bo nie gwarantuje żadnego awansu zawodowego. Przełożony mamy jest człowiekiem młodym, który na pewno nigdzie się nie wybiera, dlatego mama nie ma możliwości zostania kierowniczką, choć tak naprawdę wykonuje większą część roboty działu.

35Nie wiem jak pójdzie mamie dzisiejsza rozmowa, ale mam nadzieję, że przynajmniej nie sprawi, że mama się załamie i przestanie wierzyć w siebie. Mama jest wielką profesjonalistką i dobrą pracownicą, co zapewne przeszło też na mnie, bo i ja od kilku lat osiągam sukcesy jako doradca ds. leasingu Kielce. Co prawda moja praca jest zupełnie inna niż praca mojej mamy, jednak obydwie mamy do swoich zajęć dużo cierpliwości i serca.

Mama zasługuje na to, by ktoś w końcu ją docenił i zadbał o jej karierę zawodową. Irytuje mnie, że dobroć serca mojej mamy jest cały czas wykorzystywana i mama przepracowuje się w szpitalu, podczas gdy inni nic nie robią. Życzę jej z całego serca, żeby praca referentki trafiła właśnie do niej!

Published: 8 kwietnia 2014 | Comments: 0

Droga do kariery

Moja droga do zawodu doradcy ds. leasingu była długa i dość wyboista. Na tej posadzie znalazłem się bowiem dopiero w wieku 35 lat, choć wielu kolegów z branży pracowało jako doradcy już przed trzydziestką. Wszystko przez to, że tuż po skończeniu studiów politologicznych przez dwa lata walczyłem na polskim rynku pracy o jakąś ciekawą pracę dla politologa. Dwa lata ciężkiej walki nic mi nie przyniosło i w końcu musiałem się pogodzić z tym, że pracy dla mnie nigdzie nie ma. Gdy już zdarzyła się jakaś ciekawa oferta zatrudnienia, aplikowało na nią tylu chętnych, że ja, chłopak bez doświadczenia zawodowego nie miałem najmniejszych szans zdobycia tej pracy.

25Dwa lata po ukończeniu studiów w końcu stwierdziłem, że czas wziąć się za coś innego. Dzięki pomocy jednego z wujków dostałem pracę na kasie w jednym z olsztyńskich supermarketów. Dość szybko awansowałem na menadżera działu, a gdy tak się stało zrezygnowałem z zatrudnienia i zacząłem szukać czegoś innego. Nie chciałem przecież pracować w supermarkecie.

Przez zupełny przypadek, dzięki znajomości zawiązanej w siłowni zdobyłem pracę sprzedawcy samochodów, która była satysfakcjonująca i przyjemna, jednak z czasem zaczęła mnie irytować atmosfera panująca w salonie. To wtedy natrafiłem na ofertę pracy dla doradców, doradca ds. leasingu Olsztyn, aplikowałem na nią i dostałem tę pracę.

Published: 8 kwietnia 2014 | Comments: 0

Rekrutacja

20Jako specjalista ds. personalnych zatrudniony w pewnej firmie z branży motoryzacyjnej  jestem odpowiedzialny za organizację rekrutacji i przeprowadzanie naborów. Moim obowiązkiem jest zapewnienie firmie odpowiedniej kadry pracowniczej spełniającej wszystkie najważniejsze wymagania. Obecnie, dla naszej firmy poszukuję pracownika na stanowisko doradcy leasingowego (doradca ds. leasingu Gorzów Wielkopolski), na które nie ma aż tylu chętnych, ilu bym się spodziewał.

Stanowisko pracy doradcy nie jest stanowiskiem bardzo skomplikowanym. Do podstawowych obowiązków tego pracownika należała będzie sprzedaż i promocja produktów finansowych spółki oraz zarządzanie kanałem dystrybucji (pozyskiwanie i współpraca z dostawcami maszyn i urządzeń oraz dealerami samochodowymi). Oprócz tego doradca będzie odpowiedzialny za negocjacje z klientami oraz prowadzenie szkoleń, prezentacji i akcji promocyjnych.

Wymagania postawione kandydatom również nie są wysokie. Nie wymagamy wykształcenia wyższego, a jedynie średnie. Kandydat musi posiadać prawo jazdy kategorii B, znajomość lokalnego rynku biznesowego i doświadczenie w sprzedaży. Nie musi to być sprzedaż produktów leasingowych lub po stronie dostawcy. Może to być sprzedaż jakakolwiek. Analizując wymagania rekrutacyjne można więc stwierdzić, że chętnych na to stanowisko powinno być mnóstwo. Tak jednak nie jest i nie wiem dlaczego.

Published: 8 kwietnia 2014 | Comments: 0

Utracona szansa

Kiedy siostra powiedziała mi, że do jej firmy potrzebują pracownika na stanowisku doradcy ds. leasingu, od razu pomyślałem, że jest to znak od losu mówiący mi, że moje miejsce jest w branży leasingowej. Od pewnego czasu byłem na bezrobociu, nie miałem pomysłu na siebie i swój zawód, dlatego bez wahania postanowiłem wziąć udział w rekrutacji i spróbować dostać się do firmy zatrudniającej moją siostrę.

8Miałem trochę doświadczenia w obsłudze klientów i sprzedaży, bo wcześniej pracowałem w zawodzie doradcy klienta. Wiedziałem jak obchodzić się z nabywcami i jak zachęcać ich do zakupu. Dodatkowo miałem (i oczywiście mam) dyplom ukończenia uczelni wyższej na kierunku marketing i zarządzanie. Te cechy miały sprawić, że zostałbym zaproszony na rozmowę kwalifikacyjną i wybrany na doradcę, doradca ds. leasingu Gliwice.

Zgodnie z oczekiwaniami, po przesłaniu swojego podania o pracę otrzymałem telefon z informacją o rozmowie kwalifikacyjnej. Byłem zadowolony z takiego rozwoju sytuacji, choć niezbyt zaskoczony. Prawdziwe zaskoczenie przyszło z chwilą, w której okazało się, że mimo świetnie poprowadzonej rozmowy kwalifikacyjnej nie awansowałem do drugiego etapu rozmów. Byłem bardzo zdziwiony, bo przecież w mojej opinii poszło mi powalająco. Na spotkaniu byłem wyluzowany i bardzo rozmowny, często się śmiałem i sprawiałem wrażenie profesjonalisty. Ciekawe czemu komisja zdecydowała się mnie nie zakwalifikować – może byłem zbyt otwarty jak na ich standardy?

Published: 8 kwietnia 2014 | Comments: 0