Klient i umowa

Co to jest leasing konsumencki i dla kogo jest przeznaczony?

co to jest leasing konsumenckiLeasing konsumencki działa podobnie jak większość leasingów z tą tylko różnicą, że przeznaczony jest dla osób prywatnych (nie prowadzących działalności gospodarczej). U naszych zachodnich sąsiadów jest to bardzo popularna forma finansowania zakupu samochodu. W Polsce nie jest jeszcze, aż tak powszedni, aczkolwiek coraz więcej firm leasingowych proponuje takie rozwiązanie swoim klientom.

Leasing konsumencki jest bardzo podobny do kredytu samochodowego. Podstawową różnicą jest fakt, że w przypadku leasingu, leasingobiorca (w tym przypadku osoba fizyczna) nie jest właścicielem pojazdu aż do momentu spłacenia wszystkich rat leasingowych i wykupu rzeczonego auta. Samochód jest brany niejako w dzierżawę. Największą zaletą leasingu w stosunku do kredytu samochodowego jest zachowanie zdolności kredytowej, bo informacja nie idzie do BIK-u.

Przy zakupie nowego samochodu leasing konsumencki może opłacać się zdecydowanie bardziej niż kredyt samochodowy. Firmy leasingowe dysponują zazwyczaj u sprzedawców dość sporymi rabatami, dzięki temu są w stanie zaoferować lepsze warunki swoim klientom.

Warto wiedzieć, że w leasingu konsumenckim można wziąć nie tylko samochód. Może to być równie dobrze motocykl czy jakikolwiek inny pojazd np. quad. Należy jednak pamiętać o tym, że pojazdy finansowane poprzez leasing muszą bezwarunkowo posiadać wykupiony pełny pakiet ubezpieczenia OC, AC, NNW.

Published: 26 stycznia 2017 | Comments: 2

Sezonowa efektywność

Poniedziałkowe wieczory po pracy zwykłem spędzać na siłowni, jednak z powodu kontuzji barku, jakiej nabawiłem się podczas gry w siatkę, na dzisiejszy wieczór muszę zaplanować coś innego. Do końca dnia pracy zostało mi jeszcze sporo czasu, więc na pewno uda mi się coś wymyślić. W trakcie dnia pracy doradcy ds. leasingu często pojawiają się chwile, w których mam możliwość skupić się na własnych myślach, doradca ds. leasingu Legionowo.

z98Moja praca tak naprawdę w większości polega na czekaniu. Na czekaniu i wydzwanianiu. W moim zawodzie nie można jedynie czekać na to, aż w drzwiach salonu zjawi się klient. Trzeba być aktywnym i ambitnym, a co za tym idzie wydzwaniać po potencjalnych klientach i oferować swoje usługi.

Efektywność mojej pracy jest różna i zależy chyba od sezonowości, aktualnych tendencji gospodarczych i innych, nieznanych mi czynników. Są tygodnie, w których przeprowadzę zaledwie kilka udanych transakcji, a są dni, w których nie wyrabiam się z ilością obowiązków, bo klienci walą do mnie drzwiami i oknami. Z jednej strony w takie dni czuję się przepracowany i bardzo zmęczony, z drugiej cieszę się na wysoką premię, jaką dostanę na koniec miesiąca.

Obecnie panuje raczej stagnacja. W tamtym tygodniu miałem zaledwie pięciu klientów – malutko. Dzisiaj, przy poniedziałku, pewnie będzie podobnie. Nie wiem czemu ale klienci nie lubią załatwiać leasingu w poniedziałki.

Published: 2 lutego 2015 | Comments: 0

Różne walory

Niezmiernie cieszę się z tego, że nie poszedłem do pierwszego lepszego salonu samochodowego i nie wziąłem jakiegoś samochód w leasing, a zamiast tego postanowiłem wydać trochę grosza i skorzystać z cennej wiedzy i porad doradcy leasingowego, doradca ds. leasingu Siedlce. Spotkanie z takim doradcą poradził mi mój szwagier, który sam parę miesięcy temu brał samochód w leasing. Krzysiek powiedział mi, że zrobiłby wielką głupotę gdyby na własną rękę szukał odpowiedniej umowy leasingowej, natomiast doradca zrobił to za niego i od razu znalazł najlepszą ofertę z możliwych.

49Na spotkanie z doradcą umówiony byłem przedwczoraj o siedemnastej. Zdziwiłem się, gdy w biurze powitała mnie młoda dziewczyna, która na oko mogłaby być moją córką. Byłem niezadowolony z bycia obsługiwanym przez kobietę, ale nie chciałem wyjść na gbura i szowinistę, dlatego postanowiłem przecierpieć jakoś tę rozmowę. Już po kilku pierwszych minutach rozmowy okazało się, że wiedza pani doradcy w niczym nie ustępuje wiedzy doradcy-mężczyźnie, bo pani Lidia świetnie orientuje się we wszystkich leasingowych sprawach, a do tego zna się na samochodach. Zanim się obejrzałem byłem już kupiony przez tę młodą i ładną kobietę, która w tamtej chwili byłaby mi wstanie wcisnąć niemal wszystko. Dzięki jej argumentom szybko podjąłem decyzję i skorzystałem z polecanej przez nią oferty leasingowej. Nie dość, że zostałem potraktowany profesjonalnie, to jeszcze miałem możliwość przez godzinę siedzieć w towarzystwie pięknej kobiety. Doradca idealny.

Published: 8 kwietnia 2014 | Comments: 0

Duże zlecenie

Jeśli dobrze pójdzie to za dwa, góra trzy dni uda mi się doprowadzić do końca bardzo ważną transakcję, której poświęcałem się przez ostatnich kilka tygodni. Jeden z pilskich dużych biznesmenów jakiś czas temu przyszedł do naszego salonu w celu wzięcia w  leasing dziesięciu dobrych samochodów przeznaczonych dla jego pracowników. Gdy tylko zobaczyłem w drzwiach eleganckiego mężczyznę od razu wiedziałem, że to ja muszę zająć się jego obsługą, bo przez skórę wyczuwałem, że to zlecenie może mi przynieść ogromne korzyści. Nie pomyliłem się, bo gdy tylko usłyszałem o chęci wzięcia w leasing aż 10 samochodów to aż zakręciło mi się w głowie z  podekscytowania i podenerwowania.

46Przyzwyczaiłem się, że większość biznesmenów przychodzących do naszej firmy to zadufani w sobie chojracy, którzy uważają, że są lepsi od innych. O dziwo ten klient był człowiekiem sympatycznym i bardzo otwartym, mimo, że w ciągu krótkiego czasu osiągnął wiele i mógł się uważać za prawdziwego szczęściarza, doradca ds. leasingu Piła.

Odpowiednia realizacja zlecenia wystosowanego przez inwestora zajęła mi więcej czasu niż przewidywałem, jednak wszystko po to, by usatysfakcjonować klienta z otrzymanych wyników. Za parę dni transakcja zostanie zakończona, klient odbierze 10 nowiutkich samochodów, a ja zapracuję sobie na całkiem niezłą premię za utarg i sprzedaż. Do tej pory ani razu nie zarobiłem tylu pieniędzy na raz i już nie mogę się doczekać gdy zobaczę na swoim koncie wywalczone złotówki.

Published: 8 kwietnia 2014 | Comments: 0

Trudne zadanie

45Cóż, zazwyczaj nie narzekam na to, że jestem kobietą i mam określone zalety i słabości, jednak w chwilach takich jak ta, gdy muszę załatwić coś ważnego i nie dać się przy tym oszukać żałuję, że nie jestem stukilowym potężnym mężczyzną, który swoim wyglądem powala inne osoby i sprawia, że przestają dominować w towarzystwie. Jestem właścicielką rozrastającej się firmy kosmetycznej i uważam się za babę z jajami. Może to zbyt dosadne określenia, ale moim zdaniem jest zupełnie na miejscu jeśli chodzi o moją osobę. Lubię rządzić, szczególnie mężczyznami i nie mam słabego charakteru. Łatwo podejmuję nawet najtrudniejsze decyzje i nie boję się ryzykować. Z charakteru często bardziej przypominam mężczyznę niż kobietę, choć mój wygląd zupełnie temu przeczy.

Na moje nieszczęście większość osób, które spotykam, oceniają mnie właśnie przez pryzmat mojego niskiego wzrostu i drobnej figury. Obecnie stoję przed bardzo ważną decyzją związaną z leasingiem samochodów dla moich dwóch przedstawicieli handlowych i już teraz wiem, że będę miała spore problemy w wyegzekwowaniu tego, na czym mi zależy. Każdy doradca ds. leasingu Głogów, do którego się wybiorę, widząc kobietę z filigranową posturą od razu założy, że ma do czynienia z bezmózgą laleczką, którą łatwo będzie namówić na jakieś niekorzystne dla niej, ale bardzo korzystne dla leasingodawcy rozwiązanie. Denerwuję się na samą myśl konieczności udowadniania, że jestem silną i zdecydowaną kobietą, bo wiem, że walka o atrakcyjną umowę leasingową będzie bardzo trudna. Mam jednak nadzieję, że przy odrobinie szczęścia uda mi się pokazać na co mnie stać i wyegzekwować korzystne warunki.

Published: 8 kwietnia 2014 | Comments: 0

Odpowiednie przygotowanie

42Ostatnie dwa tygodnie poświęciłem na intensywne rozważania czy branie samochodu w leasing jest opcją odpowiednią dla mnie oraz jak przedstawia się bilans zysków i strat jakie poniosę z racji skorzystania z umowy leasingowej. Zanim wybrałem się do doradcy leasingowego urzędującego w znajomej firmie postanowiłem sam poszerzyć swoje horyzonty i dowiedzieć się tego czy tamtego o leasingach. Doradcy tak długo siedzą w tej branży, że od razu wyczują, czy ktoś się zna na sprawach leasingowych czy nie. Temu, który nie ma bladego pojęcia o zasadach brania samochodu w leasing będzie mógł wcisnąć dodatkowe usługi czy pakiety, dzięki którym podniesie swoją premię za sprzedaż.

Nie chciałem stać się kolejną ofiarą doradców, dlatego postanowiłem przejść krótki kurs samodoszkalający. Czytałem, przeszukiwałem, wertowałem i analizowałem –wszystko po to, by na spotkanie z doradcą przyjść odpowiednio przygotowany, doradca ds. leasingu Zawiercie.

Dzięki mojemu porządnemu przygotowaniu udało mi się zrobić na doradcy duże wrażenie. Facet nie mógł wyjść z podziwu, że jestem tak dobrze doinformowany i żaden termin nie jest dla mnie tajemnicą. Przyznał, że rzadko ma do czynienia z osobami, które wiedzą na co się piszą i mają na ten temat wyrobione zdanie. Z doradcą rozmawiało mi się bardzo dobrze, bo wiedziałem, że nie jest w stanie mnie na niczym zagiąć i namówić do czegoś, czego bym nie chciał. Grunt to odpowiednie przygotowanie.

Published: 8 kwietnia 2014 | Comments: 0

Pomocny doradca

39Muszę przyznać, że ten leasing to nie jest wcale taka głupia rzecz, bo dzięki niej mogłem zaopatrzyć niektórych pracowników mojej firmy w niezbędne samochody służbowe bez konieczności wyłożenia ogromnej gotówki na stół lub wzięcia potężnego kredytu. Dobrze zrobiłem, że za radą kolegi skontaktowałem się z jego zaufanym doradcą leasingowym. Spotkanie ze specjalistą ds. leasingu wiele mnie nauczyło i pokazało, że umowa leasingowa może być bardzo korzystna, o ile wiemy jak szukać i czego żądać. Gdyby nie ten doradca ds. leasingu Radom sam w życiu nie załatwiłbym sobie tak dobrej umowy, bo po pierwsze nie wiedziałbym gdzie szukać, a po drugie na pewno dałbym się wrobić w jakąś kabałę. Spotkanie z doradcą trwało bardzo długo, bo co chwila o coś dopytywałem i prosiłem o rozwianie moich wątpliwości. Na szczęście doradca był przyzwyczajony do tego rodzaju klientów i ze spokojem odpowiadał na wszystkie moje pytania. W końcu moje doinformowanie oznaczało dla niego podpisanie dużej umowy leasingowej gwarantującej mu niezłą premię. Ja dobrze wiem na czym zarabiają tacy doradcy, więc nie wstydziłem się pytać o wszystko, co mi przyszło do głowy. Jeśli już ten człowiek miał na mnie zarobić, to musiał poświęcić mojej sprawie przynajmniej te dwie godzinki. Auta wzięte w leasing robią ogromne wrażenie. Teraz stoją wszystkie na parkingu pod moją firmą i cieszą oczy każdego przechodnie. Wszystkie w jednym kolorze, wszystkie nowe i perfekcyjne. Co najważniejsze – jedno z tych cudeniek będzie należało do mnie!

Published: 8 kwietnia 2014 | Comments: 0

Okres ochronny

Spotkania z klientami należą do moich ulubionych obowiązków zawodowych, które cieszą mnie jak cukierki cieszą małe dziecko. Gdybyście i wy całymi dniami przesiadywali przed komputerem w zatłoczonym biurze też pragnęlibyście jakiejś zmiany i odskoku od nudnej pracy biurowej. Dla mnie takim odskokiem są właśnie spotkania z klientami, a jako że na razie nie zdarzają się zbyt często, stanowią świetną rozrywkę i przerywnik. Jako najmłodszy doradca ds. leasingu Kraków nie otrzymuję jeszcze największych i najbardziej odpowiedzialnych zleceń, bo tymi zajmują się długotrwali pracownicy. Na razie moja praca obfituje w nieliczne i mało znaczące transakcje, na których przyuczam się do zawodu i uczę jak być dobrym doradcą.

36Z jednej strony uważam, że taki okres przygotowania jest bardzo potrzebny wszystkim tym, którzy dopiero zaczynają pracę w leasingu. Z drugiej strony wydaje mi się jednak, że świetnie poradziłabym sobie z większymi zleceniami, a zabieranie mi dużych klientów to zabieranie mi prowizji i możliwości dodatkowych zarobków. Na szczęście mój okres „inicjacji” kończy się w następnym tygodniu. Po tym czasie będę równoprawnym doradcą i będę mogła zajmować się umowami opiewającymi na setki tysięcy złotych.

Dzisiejszy dzień w pracy byłby bardzo nudny, gdyby nie fakt, że po 12.00 jadę na miasto spotkać się z jednym z klientów. Od rana mam już wszystko przygotowane i tylko czekam na to, by zebrać wszystkie rzeczy i wyjść z firmy.

Published: 8 kwietnia 2014 | Comments: 0

Po rozmowie z pracodawcą

31Wczoraj po południu zostałem wezwany na rozmowę do mojego pracodawcy. Informacja o tym wezwaniu była dla mnie wielkim szokiem, bo nikt nie uprzedził mnie o takiej ewentualności. Nie zrobiła tego nawet asystentka prezesa, z którą żyję w dobrej komitywie, co oznacza, że prezes musiał mnie zaprosić do siebie pod wpływem impulsu, bez wcześniejszego zastanowienia. Idąc tą drogą rozumowania nie miałem się czego bać na spotkaniu z pracodawcą, bo skoro on zaprosił mnie niespodziewanie, to nie rozważał przez kilka dni rozwiązania mojej umowy. Do gabinetu szefa szedłem spięty, jednak mało zestresowany. Podejrzewałem, że rozmowa będzie należała raczej do tych przyjemnych.

Na miejscu okazało się, że moje przewidywania były całkowicie mylne, bo zaproszenie mnie do gabinetu pracodawcy było skutkiem długotrwałych przemyśleń na temat struktury działu leasingu i jego pracy. Ten mały szubrawiec, czyli mój szef, od pewnego czasu przyglądał się efektywności mojej pracy i skoro przez długo czas był z niej niezadowolony, postanowił zaprosić mnie do siebie do gabinetu i dać mi ostatnią szansę. Jeśli nie poprawię jakości swojej pracy w przeciągu trzech kolejnych miesięcy to pożegnam się z funkcją doradcy leasingowego w tej firmie, doradca ds. leasingu Poznań. Nie spodziewałem się tak negatywnego wyniku spotkania z szefem i z jego gabinetu wyszedłem zszokowany i nadal niedowierzający w to, co się właśnie wydarzyło. Dobrze pracuje mi się w obecnej firmie, dlatego będę robił wszystko, by w niej pozostać.

Published: 8 kwietnia 2014 | Comments: 0

Słabe wyniki

Do końca dnia mam zamiar umówić się jeszcze na dwa, trzy spotkania z klientami, a gdy to zrobię w końcu będę mógł powiedzieć, że wykonałem dziś kawał dobrej roboty. Jak na razie praca nie idzie mi zbyt dobrze, bo albo nie mogę się dodzwonić do poszczególnych klientów albo ci klienci są niezainteresowani moimi ofertami. Dobrze, że znalazł się chociaż jeden klient, który sam zadzwonił do mnie i powiedział, że chce wziąć auto w leasing i potrzebuje pomocy doradcy, doradca ds. leasingu Rybnik.

30Dobry i jeden klient, choć w porównaniu z tym, jakich klientów ma mój kolega z biurka obok to muszę przyznać, że moje miesięczne wyniki są pod psem. Jarek pozyskał już dwa razy więcej klientów ode mnie, a do tego większość jego klientów to grube ryby, które w leasing biorą nie jeden, a kilka samochodów.

Ciekawy jestem co jest tajemnicą sukcesu Jarka. Z chęcią wziąłbym go kiedyś na jakieś przepytki i zapytał co, jak i gdzie. Jarek nie należy do największych bystrzaków, dlatego musi mieć jakiś sposób na klienta i uzyskanie od niego tego, co chce zdobyć. Ja takiego sposobu jeszcze nie odkryłem, bo w zawodzie doradcy pracuje dopiero od kilku miesięcy. Może gdy mój staż pracy będzie tak długi jak Jarka będę wiedział jak obchodzić się z klientami? Oby tak było, bo na razie moje zarobki są niesatysfakcjonujące.

Published: 8 kwietnia 2014 | Comments: 0