Monthly Archives: Styczeń 2015

Wykorzystywany dla informacji

q98Czasem denerwuję się, że moje chwile wolne, spotkania ze znajomymi i rodziną niektórzy próbują wykorzystać dla własnych potrzeb i zasięgnąć ode mnie darmowej rady na temat leasingu, korzystnych ofert i możliwości wytargowania największych rabatów. Początkowo nie chciałem urażać najbliższych, dlatego niechętnie, ale jednak opowiadałem o swojej pracy i tym, co chcieli wiedzieć. Z czasem doszedłem do wniosków, że dość mam bycia wykorzystywanym i podczas spotkań ze znajomymi chciałbym móc porozmawiać o czymś innym, a nie o pracy. Na ciekawskie pytania kolegów i krewnych o korzystne oferty leasingowe zacząłem odpowiadać, że jeśli są zainteresowani to zapraszam do salonu w godzinach mojej pracy – wtedy odpowiem na wszystkie ich pytania. Początkowo bliscy myśleli, że żartuję, próbowali mnie przekonywać, ale ja byłem nieugięty. Dość szybko pytania o moją pracę skończyły się, niestety znacznie uszczupliło się też grono bliskich mi osób. Część obraziła się na dobre, twierdząc, że nie jestem pomocny gdy mnie potrzebują, a do tego robię ludziom na złość.

Na szczęście mam wokół siebie kilka osób, których mogę nazwać prawdziwymi przyjaciółmi i z tego jestem dumny. Dość często zdarza mi się słyszeć negatywne komentarze na swój temat, ale w ogóle się nimi nie przejmuję, doradca ds. leasingu Będzin. Ze znajomymi, którzy ze mną zostali nadal często opowiadam o pracy, ale robię to z własnej woli. Zazwyczaj moje opowieści dotyczą jakichś śmiesznych anegdot i sytuacji.

Published: 19 stycznia 2015 | Comments: 0

Udana zabawa sylwestrowa!

Bal Sylwestrowy z przełomu 2014 i 2015 roku był zdecydowanie najlepszym balem sylwestrowym, na jakim dane mi było być. Muszę przyznać, że byłem wielce przeciwny świętowaniu Nowego Roku w jakiejś sali bankietowej w tłumie nieznanych mi osób, z zaledwie kilkoma znajomymi parami. Żona uparła się jednak, że tego roku musimy iść na bal, bo od paru lat siedzimy jedynie w domu i nic ze sobą nie robimy. No cóż, jak żona kazała, tak dobry mąż zrobił.

w98Na bal wybraliśmy się z paroma naszymi znajomymi, w tym moim kolegą z pracy i jego narzeczoną. Olaf, podobnie jak ja, pracuje jako doradca ds. leasingu Przemyśl, dlatego wiedziałem, że gdyby impreza się nie udała, to zawsze będę miał z kim porozmawiać.

Jak się okazało, na rozmowy nie było prawie w ogóle czasu, bo cały czas szaleliśmy na parkiecie. Do stołu wracaliśmy tylko na posiłki i alkohol – resztę czasu spędziliśmy szalejąc w rytm muzyki. Zespół, który grał na Sylwestrze był naprawdę dobry. Umiejętnie łączył przeboje disco polo, z polską i zagraniczną muzyką rozrywkową. Nogi same podrygiwały do taktu, a mimo, że nie jestem wybitnym tancerzem, to bawiłem się świetnie.

Moja żona też była zadowolona z balu. Gdy wracaliśmy taksówką do domu to z emocji nie zamykała jej się buzia – trajkotała jak najęta, co jeszcze nakręcał krążący po jej żyłach alkohol. Na dzień dzisiejszy mogę powiedzieć, że skończyłem z domowymi Sylwestrami. Za rok też idziemy na bal!

Published: 7 stycznia 2015 | Comments: 0