w

Siedzący i mobilny

Nic nie poradzę na to, że w większość mój tryb pracy jest trybem siedzącym. Dopiero zaczynam swoją przygodę z pracą doradcy ds. leasingu, dlatego póki co nie mam zbyt wielu wyjazdów na miasto w celu przeprowadzenia rozmowy z klientem zainteresowanym jakimś leasingiem. Wszystkiego się uczę, a niektóre rzeczy są dla mnie dość trudne do ogarnięcia. Nic dziwnego, że era dzwonienia po klientach i proponowania im usług leasingowych jeszcze nie nadeszła.

Niektórzy doradcy zatrudnieni w mojej firmie to prawdziwe dinozaury opolskiej sceny leasingowej, doradca ds. leasingu Opole. W branży pracują po kilkanaście lat i wiedzą o niej prawie wszystko. W przeciwieństwie do mnie ci pracownicy prawie w ogóle nie siedzą przy swoich biurkach, bo ich czas pracy wypełniają spotkania na mieście i w siedzibie firmy. Nie wiem kiedy mają oni czas na sporządzanie wszystkich dokumentów i śledzenie przebiegu realizacji umowy – może robią to po godzinach pracy, w domu?

Obawiam się, że mi nigdy nie uda się dojść do takiego poziomu sprzedaży usług jaki co miesiąc osiągają najbardziej doświadczeni doradcy. Zanim osiągnę choć połowę tego majstersztyku pewnie przyjdzie mi się pożegnać z firmą lub z własnej woli zmienić pracę na coś innego. Na razie nie wydaje mi się, by stanowisko doradcy leasingowego było moim wymarzonym zajęciem. Popracuję na nim parę lat, a później spróbuję znaleźć coś innego, może niekoniecznie związanego ze sprzedażą.

Zostaw komentarz

Your email address will not be published.