w

Rodziny się nie wybiera

Nie przepadam za spotkaniami z moją rodziną, która co chwila wypytuje mnie jak mi idzie w życiu zawodowym i ile zarabiam. Niestety rodziny się nie wybiera i najzwyczajniej w świecie po prostu muszę się z nią spotkać, na przykład podczas rodzinnych uroczystości i świąt. Taka właśnie uroczystość miała miejsce w ostatnią niedzielę, kiedy to moi rodzice obchodzili 40 rocznicę ślubu. Na imprezie było mnóstwo osób i do tej pory dziwię się jak ci wszyscy ludzie pomieścili się w naszym mieszkaniu.

Oprócz rodziców, mnie i moich dwóch starszych braci z żonami i dziećmi w imprezie uczestniczyli jeszcze ciocia Ula z wujkiem Krzysztofem, babcia Irena, dziadek Mietek i babcia Leokadia, ciocia Gienia z córkami i wuj Piotr ze Świebodzina. Jak sami widzicie – mnóstwo osób, mnóstwo gęb do nakarmienia i mnóstwo wypowiedzianych pytań.

Jakimś dziwnym trafem moi starsi bracia nigdy nie stanowią cennego źródła informacji dla zgromadzonej gawiedzi, bo wszyscy skupiają swoją uwagę wyłącznie na mnie i po kolei dopytują o całe moje życie. Szczególnie interesuje ich jak mi idzie w zawodzie doradcy leasingowe i jakie są z tego pieniądze, doradca ds. leasingu Szczecin. Jeszcze nigdy nie powiedziałem konkretnie ile zarabiam, dlatego cały czas dopytują o kwestie finansowe. W ostatnią niedzielę korciło mnie, by skłamać i powiedzieć, że zarabiam po 20 tysięcy złotych miesięcznie. Taka kwota na pewno zamknęłaby im gęby na długi okres czasu, a wszyscy zaczęliby mnie uważać za wielkiego ważniaka. Niestety, nie odważyłem się skłamać i przez cały wieczór znosiłem pytania, sugestie i dobre rady.

Zostaw komentarz

Your email address will not be published.