w

Nietypowa znajomość

Swoją obecną dziewczynę poznałem w dość nietypowych okolicznościach, a mianowicie w autobusie komunikacji miejskiej. Nie było to spotkanie jakich wiele – nie było przelotnego spojrzenia, nieśmiałego uśmiechu i kulawej konwersacji. Moja dziewczyna przeszła od razu do zmasowanego ataku, zemdlała na środku autobusu i upadła wprost w moje ramiona. Na początku nie wiedziałem o co chodzi, jednak gdy zobaczyłem bladość wiszącej na moim boku dziewczyny i jej powolne zsuwanie się na podłogę od razu podniosłem ją z ziemi i krzyknąłem do kierowcy by czym prędzej się zatrzymał. Na szczęście przystanek był dość blisko i po kilkunastu sekundach wyniosłem omdlałą dziewczynę na dwór. Nikt oprócz mnie nie zainteresował się jej losem, a ja czułem się za nią poniekąd odpowiedzialny, bo w końcu to mi upadła na kolana.

Po wielu wysiłkach w końcu udało mi się ocucić moją Śpiącą Królewnę, choć nie użyłem do tego pocałunku. Wystarczyło energiczne poklepywanie w policzki. Po przebudzeniu nieznajoma powiedziała, że ma na imię Julia i właśnie jedzie na spotkanie z doradcą ds. leasingu, umówione na godzinę 11.00, doradca ds. leasingu Tychy. Rano zaspała, nie zjadła śniadania, dlatego pewnie zemdlała w autobusie – z głodu i braku energii niezbędnej do utrzymania ciała w pozycji pionowej. Nadal czułem się za Julę odpowiedzialny, kazałem jej zadzwonić do doradcy i odwołać spotkanie, a sam zabrałem ją na wielkie śniadanie do pobliskiej restauracji.

Zostaw komentarz

Your email address will not be published.