w

Niedotrzymane obietnice

Ach, jestem taka zła na mojego męża, że gdy tylko wróci z pracy mam zamiar zrobić mu tak karczemną awanturę, że nie zapomni jej do końca życia i już zawsze będzie obiecywał o wcześniej złożonych obietnicach, zwłaszcza jeśli chodzi o te dane naszemu małemu synowi. Jaś miał dzisiaj bardzo ważny mecz – pierwszy w jego footballowej karierze. Janek chce kiedyś zostać najlepszym polskim piłkarzem, dlatego już teraz, w wieku siedmiu lat intensywnie trenuje pod okiem osiedlowego trenera. Mecz był bardzo poważny, bo w zawodach uczestniczyły dwie drużyny maluchów z sąsiednich osiedli. Mój syn grał na pozycji prawego skrzydłowego i udało mu się strzelić pierwszego gola w tym meczu. Byłam z niego ogromnie dumna, dumny był też on sam, jednak jego ojciec dumny być nie mógł, bo zwyczajnie nie dotarł na mecz, o którym wiedział od dwóch tygodni. Nie wiem co zatrzymało tego wyrodnego ojca, ale prawdą jest, że ostatnimi czasy mój mąż, doradca ds. leasingu Gdańsk, bardzo często zapomina o różnych sprawach i nie zjawia się w domu o tej porze, co trzeba. Twierdzi, że jest bardzo rozkojarzony przez ilość pracy, jaką ostatnio ma w swoim życiu zawodowym, jednak nie wiem czy mam mu wierzyć. Może ma jakąś inną rodzinę na boku?

Zostaw komentarz

Your email address will not be published.