w

Duże zlecenie

Jeśli dobrze pójdzie to za dwa, góra trzy dni uda mi się doprowadzić do końca bardzo ważną transakcję, której poświęcałem się przez ostatnich kilka tygodni. Jeden z pilskich dużych biznesmenów jakiś czas temu przyszedł do naszego salonu w celu wzięcia w  leasing dziesięciu dobrych samochodów przeznaczonych dla jego pracowników. Gdy tylko zobaczyłem w drzwiach eleganckiego mężczyznę od razu wiedziałem, że to ja muszę zająć się jego obsługą, bo przez skórę wyczuwałem, że to zlecenie może mi przynieść ogromne korzyści. Nie pomyliłem się, bo gdy tylko usłyszałem o chęci wzięcia w leasing aż 10 samochodów to aż zakręciło mi się w głowie z  podekscytowania i podenerwowania.

Przyzwyczaiłem się, że większość biznesmenów przychodzących do naszej firmy to zadufani w sobie chojracy, którzy uważają, że są lepsi od innych. O dziwo ten klient był człowiekiem sympatycznym i bardzo otwartym, mimo, że w ciągu krótkiego czasu osiągnął wiele i mógł się uważać za prawdziwego szczęściarza, doradca ds. leasingu Piła.

Odpowiednia realizacja zlecenia wystosowanego przez inwestora zajęła mi więcej czasu niż przewidywałem, jednak wszystko po to, by usatysfakcjonować klienta z otrzymanych wyników. Za parę dni transakcja zostanie zakończona, klient odbierze 10 nowiutkich samochodów, a ja zapracuję sobie na całkiem niezłą premię za utarg i sprzedaż. Do tej pory ani razu nie zarobiłem tylu pieniędzy na raz i już nie mogę się doczekać gdy zobaczę na swoim koncie wywalczone złotówki.

Zostaw komentarz

Your email address will not be published.