w

Droga do kariery

Moja droga do zawodu doradcy ds. leasingu była długa i dość wyboista. Na tej posadzie znalazłem się bowiem dopiero w wieku 35 lat, choć wielu kolegów z branży pracowało jako doradcy już przed trzydziestką. Wszystko przez to, że tuż po skończeniu studiów politologicznych przez dwa lata walczyłem na polskim rynku pracy o jakąś ciekawą pracę dla politologa. Dwa lata ciężkiej walki nic mi nie przyniosło i w końcu musiałem się pogodzić z tym, że pracy dla mnie nigdzie nie ma. Gdy już zdarzyła się jakaś ciekawa oferta zatrudnienia, aplikowało na nią tylu chętnych, że ja, chłopak bez doświadczenia zawodowego nie miałem najmniejszych szans zdobycia tej pracy.

Dwa lata po ukończeniu studiów w końcu stwierdziłem, że czas wziąć się za coś innego. Dzięki pomocy jednego z wujków dostałem pracę na kasie w jednym z olsztyńskich supermarketów. Dość szybko awansowałem na menadżera działu, a gdy tak się stało zrezygnowałem z zatrudnienia i zacząłem szukać czegoś innego. Nie chciałem przecież pracować w supermarkecie.

Przez zupełny przypadek, dzięki znajomości zawiązanej w siłowni zdobyłem pracę sprzedawcy samochodów, która była satysfakcjonująca i przyjemna, jednak z czasem zaczęła mnie irytować atmosfera panująca w salonie. To wtedy natrafiłem na ofertę pracy dla doradców, doradca ds. leasingu Olsztyn, aplikowałem na nią i dostałem tę pracę.

Zostaw komentarz

Your email address will not be published.