Monthly Archives: Kwiecień 2014

Spełniony zawodowo

50Stanowisko doradcy ds. leasingu nie było moim własnych wyborem, a czymś, co zupełnie bez mojej wiedzy i planów przypadło mi w udziale. Pewnego wiosennego popołudnia przez przypadek spotkałem na mieście swojego dobrego kolegę, Marka, który powiedział, że jego salon poszukuje obecnie kandydatów na stanowisko doradcy ds. leasingu. Pod wpływem impulsu i pozytywnych opinii wygłaszanych przez Marka postanowiłem przesłać mu swoje dokumenty aplikacyjne i poprosić o przedstawienie mojej kandydatury. Nie wierzyłem, że uda mi się dostać pracę w salonie samochodowym, ale postanowiłem spróbować.

Ryzyko opłaciło się, bo to ja zostałem wybrany jako nowy doradca ds. leasingu Zamość, mimo, że nigdy wcześniej nie pracowałem na podobnym stanowisku. Podejrzewam, że za moim zatrudnieniem stoi wsparcie kolegi i jego poświadczenie o moich predyspozycjach i odpowiednim nastawieniu do pracy.

Mimo, że praca doradcy leasingowego pojawiła się w moim życiu zupełnie przypadkowo, to muszę przyznać, że był to jeden z najszczęśliwszych przypadków w moim życiu. Lubię swoją pracę, lubię kontakt z klientami i zadowolenie, jakie maluje się na ich twarzach po pozytywnym zamknięciu danej sprawy. Teraz wiem, że gdybym nie znalazł się w zawodzie doradcy przez całe życie czułbym trudny do zdefiniowania niedosyt.

Published: 8 kwietnia 2014 | Comments: 0

Różne walory

Niezmiernie cieszę się z tego, że nie poszedłem do pierwszego lepszego salonu samochodowego i nie wziąłem jakiegoś samochód w leasing, a zamiast tego postanowiłem wydać trochę grosza i skorzystać z cennej wiedzy i porad doradcy leasingowego, doradca ds. leasingu Siedlce. Spotkanie z takim doradcą poradził mi mój szwagier, który sam parę miesięcy temu brał samochód w leasing. Krzysiek powiedział mi, że zrobiłby wielką głupotę gdyby na własną rękę szukał odpowiedniej umowy leasingowej, natomiast doradca zrobił to za niego i od razu znalazł najlepszą ofertę z możliwych.

49Na spotkanie z doradcą umówiony byłem przedwczoraj o siedemnastej. Zdziwiłem się, gdy w biurze powitała mnie młoda dziewczyna, która na oko mogłaby być moją córką. Byłem niezadowolony z bycia obsługiwanym przez kobietę, ale nie chciałem wyjść na gbura i szowinistę, dlatego postanowiłem przecierpieć jakoś tę rozmowę. Już po kilku pierwszych minutach rozmowy okazało się, że wiedza pani doradcy w niczym nie ustępuje wiedzy doradcy-mężczyźnie, bo pani Lidia świetnie orientuje się we wszystkich leasingowych sprawach, a do tego zna się na samochodach. Zanim się obejrzałem byłem już kupiony przez tę młodą i ładną kobietę, która w tamtej chwili byłaby mi wstanie wcisnąć niemal wszystko. Dzięki jej argumentom szybko podjąłem decyzję i skorzystałem z polecanej przez nią oferty leasingowej. Nie dość, że zostałem potraktowany profesjonalnie, to jeszcze miałem możliwość przez godzinę siedzieć w towarzystwie pięknej kobiety. Doradca idealny.

Published: 8 kwietnia 2014 | Comments: 0

Spełniona wróżba

48Jako młoda dziewczyna miałam wiele odważnych (a czasem i nieco głupich pomysłów), które realizowałam bez względu na konsekwencje i możliwe szkody. Jednym z mniej przemyślanych, aczkolwiek całkiem nieszkodliwym pomysłem było udanie się do wróżki, która miała mi powiedzieć jaka przyszłość mnie czeka, jakie decyzje powinnam podjąć oraz co zrobić. Wróżka, do której się wybrałam miała być najlepszą wróżką w okolicy, znaną z prawdziwości wygłaszanych przez siebie wróżb. Nie wierzyłam we wróżenie i przepowiadanie przyszłości, a wycieczkę do Wróżki Cassandry traktowałam jak zwykłą rozrywkę i kolejne doświadczenie.

Z powątpiewaniem przyjęłam jej zapewnienia, że zgodnie z kartami tarota czeka mnie przyszłość w branży samochodowej w moim rodzinnym mieście. Nigdy nie przepadałam za samochodami i mechaniką, dlatego podejrzewałam, że wróżka kłamie i naciąga mnie na pieniądze. Ja i samochody? To przecież zupełnie niemożliwe!

Co wydawało się niemożliwym okazało się jednak całkiem możliwe do spełnienia, bo teraz, piętnaście lat po tamtej wróżbie faktycznie pracuję w branży samochodowej. Nie jestem co prawda mechanikiem ani elektronikiem samochodowym, ale pracuję jako doradca ds. leasingu Pruszków. Dopiero jakiś czas temu przypomniałam sobie wróżbę wróżki Cassandry i zrozumiałam, że ta stara oszustka miała jednak rację. Ciekawe czy ta kobieta jeszcze żyje – może opłacałoby się do niej pójść jeszcze raz i poznać swoje dalsze losy?

Published: 8 kwietnia 2014 | Comments: 0

Małe bagno

Już od samego rana widziałem, że z moim kolegą z pracy dzieje się coś dziwnego, bo Jarek, który zawsze był człowiekiem radosnym i otwartym nagle zamknął się w sobie i pogrążył we własnych rozmyślaniach, doradca ds. leasingu Kędzierzyn-Koźle. Nasza praca wymaga ciągłej uwagi i zaangażowania w sprawy zawodowe, dlatego póki nie było kierownika salonu postanowiłem poważnie porozmawiać z Jarkiem i jakoś mu pomóc. W końcu nic tak nie robi, jak rozmowa i wsparcie ze strony innych osób.

47Na początku Jarek zaprzeczał jakoby cokolwiek się z nim stało i cokolwiek go dręczyło. Mówił, że nie wyspał się w nocy, bo dręczyły go złe sny i dlatego jest taki osowiały. Oczywiście widziałem, że bezsenna noc jest jedynie połową prawdy i naciskałem tak długo, aż Jarek był zmuszony powiedzieć mi o swoim problemie.

Okazało się, że Jarek na ostatniej imprezie poznał jakąś młodą dziewczynę, Roksanę, z którą parę razy umówił się na randkę na miasto. Po paru spotkaniach zrozumiał, że nic z tego nie będzie, bo dziewczyna nie jest w jego typie, jednak zanim zdążył z nią definitywnie zerwać okazało się, że Roksana jest w ciąży. Teraz Jarek został siłą uwiązany do dziewczyny, której nie kocha i do dziecka, które poczęło się zupełnie przez przypadek. Jarek uważa, że Roksana złapała go na dziecko, bo było oczywistym, że dziewczyna się w nim zadurzyła. Kolega pochodzi z rodziny o bardzo tradycyjnych poglądach i żeby nie zostać odseparowanym od bliskich będzie musiał ożenić się z Roksaną. Nie dziwię się złemu humorowi Jarka.

Published: 8 kwietnia 2014 | Comments: 0

Duże zlecenie

Jeśli dobrze pójdzie to za dwa, góra trzy dni uda mi się doprowadzić do końca bardzo ważną transakcję, której poświęcałem się przez ostatnich kilka tygodni. Jeden z pilskich dużych biznesmenów jakiś czas temu przyszedł do naszego salonu w celu wzięcia w  leasing dziesięciu dobrych samochodów przeznaczonych dla jego pracowników. Gdy tylko zobaczyłem w drzwiach eleganckiego mężczyznę od razu wiedziałem, że to ja muszę zająć się jego obsługą, bo przez skórę wyczuwałem, że to zlecenie może mi przynieść ogromne korzyści. Nie pomyliłem się, bo gdy tylko usłyszałem o chęci wzięcia w leasing aż 10 samochodów to aż zakręciło mi się w głowie z  podekscytowania i podenerwowania.

46Przyzwyczaiłem się, że większość biznesmenów przychodzących do naszej firmy to zadufani w sobie chojracy, którzy uważają, że są lepsi od innych. O dziwo ten klient był człowiekiem sympatycznym i bardzo otwartym, mimo, że w ciągu krótkiego czasu osiągnął wiele i mógł się uważać za prawdziwego szczęściarza, doradca ds. leasingu Piła.

Odpowiednia realizacja zlecenia wystosowanego przez inwestora zajęła mi więcej czasu niż przewidywałem, jednak wszystko po to, by usatysfakcjonować klienta z otrzymanych wyników. Za parę dni transakcja zostanie zakończona, klient odbierze 10 nowiutkich samochodów, a ja zapracuję sobie na całkiem niezłą premię za utarg i sprzedaż. Do tej pory ani razu nie zarobiłem tylu pieniędzy na raz i już nie mogę się doczekać gdy zobaczę na swoim koncie wywalczone złotówki.

Published: 8 kwietnia 2014 | Comments: 0

Trudne zadanie

45Cóż, zazwyczaj nie narzekam na to, że jestem kobietą i mam określone zalety i słabości, jednak w chwilach takich jak ta, gdy muszę załatwić coś ważnego i nie dać się przy tym oszukać żałuję, że nie jestem stukilowym potężnym mężczyzną, który swoim wyglądem powala inne osoby i sprawia, że przestają dominować w towarzystwie. Jestem właścicielką rozrastającej się firmy kosmetycznej i uważam się za babę z jajami. Może to zbyt dosadne określenia, ale moim zdaniem jest zupełnie na miejscu jeśli chodzi o moją osobę. Lubię rządzić, szczególnie mężczyznami i nie mam słabego charakteru. Łatwo podejmuję nawet najtrudniejsze decyzje i nie boję się ryzykować. Z charakteru często bardziej przypominam mężczyznę niż kobietę, choć mój wygląd zupełnie temu przeczy.

Na moje nieszczęście większość osób, które spotykam, oceniają mnie właśnie przez pryzmat mojego niskiego wzrostu i drobnej figury. Obecnie stoję przed bardzo ważną decyzją związaną z leasingiem samochodów dla moich dwóch przedstawicieli handlowych i już teraz wiem, że będę miała spore problemy w wyegzekwowaniu tego, na czym mi zależy. Każdy doradca ds. leasingu Głogów, do którego się wybiorę, widząc kobietę z filigranową posturą od razu założy, że ma do czynienia z bezmózgą laleczką, którą łatwo będzie namówić na jakieś niekorzystne dla niej, ale bardzo korzystne dla leasingodawcy rozwiązanie. Denerwuję się na samą myśl konieczności udowadniania, że jestem silną i zdecydowaną kobietą, bo wiem, że walka o atrakcyjną umowę leasingową będzie bardzo trudna. Mam jednak nadzieję, że przy odrobinie szczęścia uda mi się pokazać na co mnie stać i wyegzekwować korzystne warunki.

Published: 8 kwietnia 2014 | Comments: 0

Samo dno

W tym miesiącu moja pensja osiągnęła tak krytyczny stan, że teraz może być już tylko lepiej. Mówi się, że człowiek musi dosięgnąć dna, by się z niego z impetem odbić i ja mam nadzieję, że w moim przypadku to powiedzenie okaże się całkowicie prawdziwe. Chyba bym nie przeżył gdybym jeszcze następny miesiąc miał zarobić tyle, ile zarabiałem w ciągu ostatniego półrocza.

44Jako doradca ds. leasingu Siemianowice Śląskie moje wynagrodzenie nierozłącznie związane jest z prowizjami, jakie otrzymuję za nakłonienie klientów do skorzystania z ofert leasingowych danej firmy. W ostatnich miesiącach liczba klientów chętnych do wzięcia leasingu była tragicznie mała, a ja nie zarobiłem prawie nic więcej niż to, co mam zagwarantowanej jako kwotę podstawową. Nie muszę chyba mówić, że ta kwota jest tak niska, że nie wystarczyłaby mi nawet na opłacenie wynajmowanego mieszkania i wszystkich rachunków. Dobrze, że mam spore oszczędności, a do tego moja narzeczona dostaje stałą pensję. Bez tego nasze ostatnie miesiące byłyby naprawdę liche pod względem finansowym.

Z rozrzewnieniem wspominam czasy, gdy w zawodzie doradcy leasingowego zarabiałem ponad 5 tysięcy złotych miesięcznie. Wtedy miałem wystarczająco dużo pieniędzy żeby utrzymać siebie i narzeczoną, a do tego odłożyć na gorsze czasy. Byłem wtedy spełnionym pracownikiem – nie to co teraz.

Published: 8 kwietnia 2014 | Comments: 0

Z negatywu w pozytyw

43Wielkie było moje zdziwienie, gdy okazało się, że człowiek, który nieopatrznie wjechał mi w tył samochodu to, podobnie jak ja, doradca ds. leasingu Mysłowice, tyle tylko, że zatrudniony w innej firmie. Po zajściu zdarzenia byłem bardzo zdenerwowany, a wysiadając z samochodu przekleństwa same cisnęły mi się na usta, by zostać posłane w stronę nieumiejętnego kierowcy. Sprawca zdarzenia od razu zaczął mnie przepraszać i wytłumaczył się, że zagapił się przy wycofywaniu, bo jego dwuletnia córka, która siedziała właśnie przypięta do fotelika i płakała wniebogłosy chciała włożyć sobie jakiś patyk do gardła, na co on musiał od razu zareagować. Widać było po człowieku, że szczerze zdenerwował się zaistniałą sytuacją, dlatego złość od razu mi przeszła. Widziałem rozpacz w oczach małego dziecka, denerwował mnie jego płacz i zaproponowałem, byśmy na przyjazd policji zaczekali w jednym z samochodów, który ochroniłby nas przed zimnym wiatrem i chłodem styczniowego poranka.

Małe dziecko uspokoiło się praktycznie od razu, jak tylko ojciec wyjął je z fotelika i posadził sobie na kolanach. Gdyby nie fakt, że właśnie doszło do małej stłuczki, nasze spotkanie możnaby uznać za jedno z wielu przypadkowych spotkań dwóch dobrych kolegów. Siedząc u Bartka w samochodzie rozmawiało mi się z nim świetnie, chyba dlatego, że robił to, co ja i dobrze znał rynek leasingowy. Prawie od razu nasza rozmowa zeszła na temat pracy, klientów i firm, a czas oczekiwania na policję minął nam bardzo szybko. Po przyjeździe policji dość szybko spisane zostały nasze zeznania, a my rozstaliśmy się w zgodzie i sympatii. Obiecaliśmy sobie, że jeszcze kiedyś się spotkamy, ale w nie tak nieciekawych warunkach.

Published: 8 kwietnia 2014 | Comments: 0

Odpowiednie przygotowanie

42Ostatnie dwa tygodnie poświęciłem na intensywne rozważania czy branie samochodu w leasing jest opcją odpowiednią dla mnie oraz jak przedstawia się bilans zysków i strat jakie poniosę z racji skorzystania z umowy leasingowej. Zanim wybrałem się do doradcy leasingowego urzędującego w znajomej firmie postanowiłem sam poszerzyć swoje horyzonty i dowiedzieć się tego czy tamtego o leasingach. Doradcy tak długo siedzą w tej branży, że od razu wyczują, czy ktoś się zna na sprawach leasingowych czy nie. Temu, który nie ma bladego pojęcia o zasadach brania samochodu w leasing będzie mógł wcisnąć dodatkowe usługi czy pakiety, dzięki którym podniesie swoją premię za sprzedaż.

Nie chciałem stać się kolejną ofiarą doradców, dlatego postanowiłem przejść krótki kurs samodoszkalający. Czytałem, przeszukiwałem, wertowałem i analizowałem –wszystko po to, by na spotkanie z doradcą przyjść odpowiednio przygotowany, doradca ds. leasingu Zawiercie.

Dzięki mojemu porządnemu przygotowaniu udało mi się zrobić na doradcy duże wrażenie. Facet nie mógł wyjść z podziwu, że jestem tak dobrze doinformowany i żaden termin nie jest dla mnie tajemnicą. Przyznał, że rzadko ma do czynienia z osobami, które wiedzą na co się piszą i mają na ten temat wyrobione zdanie. Z doradcą rozmawiało mi się bardzo dobrze, bo wiedziałem, że nie jest w stanie mnie na niczym zagiąć i namówić do czegoś, czego bym nie chciał. Grunt to odpowiednie przygotowanie.

Published: 8 kwietnia 2014 | Comments: 0

Zamiast mechaniki

Od kiedy tylko pamiętam samochody stanowiły dla mnie bardzo ważny element życia. Gdy byłem małym chłopcem, nie miałem jeszcze prawa jazdy i nie rozumiałem zasady działania samochodów, już wtedy wiedziałem, że samochody są jednymi z najpotrzebniejszych urządzeń na świecie, a ich wyposażenie z czasem będzie coraz lepsze i coraz bardziej rozwinięte. Auta wzbudzały we mnie same pozytywne uczucia, które niezmiennie w sobie pielęgnowałem.

41Idąc do szkoły średniej o profilu samochodowym byłem przekonany, że po jej ukończeniu zostanę mechanikiem samochodowym i zatrudnię się w warsztacie mojego ojca. Przez cztery lata nauki zbierałem niezbędną wiedzę i chłonąłem wszystkie informacje dotyczące zasad działania samochodów. Niestety, planów co do podjęcia pracy mechanika nie udało mi się zrealizować, bo w ostatniej klasie szkoły mój ojciec popadł w duże długi i musiał pozbyć się warsztatu. Bez warsztatu ojca nie miałem gdzie uczyć się praktycznej obsługi pojazdów, co stawiało mnie w bardzo niekomfortowej sytuacji.

Na szczęście dość szybko zrozumiałem, że po skończeniu samochodówki mogę pracować nie tylko jako mechanik. Rok po zakończeniu szkoły wyprowadziłem się za narzeczoną do Tarnowskich Gór i tam zatrudniłem się jako doradca ds. leasingu Tarnowskie Góry. Nie robię tego, o czym marzyłem przez większość swojego życia, jednak i tak uważam, że trafiłem całkiem nieźle. Przynajmniej nie brudzę się smarami i innymi substancjami, a do pracy przychodzę w koszuli i krawacie.

Published: 8 kwietnia 2014 | Comments: 0